Wszystkim znana jest historia Kolegium Jezuickiego we Wschowie, które uległo poważnemu zniszczeniu podczas pożaru w 2006 roku. Decyzją władz miasta obiekt jest remontowany i będzie pełnił funkcje, m.in. Muzeum Ziemi Wschowskiej oraz Biblioteki Miejskiej. Koszt ogromny, cel szczytny – nie zaprzeczam. Jednak nie dają mi spokoju, po ostatnich „atrakcjach” w przestrzeni publicznej naszego miasta, pytania: Czy istnieje projekt aranżacji wnętrza? Czy dostępna jest, jakakolwiek, wizualizacja owego planu?
W jaki sposób zostanie wykorzystana powstała przestrzeń wewnątrz budynku? Czy istnieje koncepcja ożywienia i uatrakcyjnienia Muzeum Ziemi Wschowskiej? Czy czytelnia stanie się multimedialną bazą wiedzy?
Czytelnicy bezkresu wyrazili swój pogląd w sprawie realizacji bezmyślnych pomysłów na kształtowanie otaczającej nas przestrzeni. Słynne ławeczki na placu Farnym, bezpłatne solarium w gorący, letni dzień przed ratuszem z nieudolną próbą new artu w centrum (fontanna miejska ) to już klasyczne przykłady braku wyobraźni i poczucia estetyki osób podejmujących decyzje w zakresie przestrzeni publicznej.
W obliczu współczesnych możliwości technicznych oraz ogromu kosztów ponoszonych na adaptację budynków zabytkowych, czy obiektów będących lokalną atrakcją, wyrażam obawy o los przyszłego kolegium. Będąc skromnym miłośnikiem historii i odbiorcą współczesnej sztuki muzealnej z lękiem obserwuję brak chęci współtworzenia tego miejsca z lokalną społecznością, czy też wykorzystania wiedzy bezstronnych projektantów.
Wizja kolejnych, martwych, nieatrakcyjnych, „owiniętych” w draperię, z mdłą aranżacją sal, przeraża mnie i nie zachęca do zwiedzenia, a sąsiedztwo z czytelnią, ostoją ciszy i skupienia, staję się zabójczą dawką nudy dla zwiedzających.
Jako lokalny patriota oprowadzający swych gości po Wschowie, chciałabym mieć punkt strategiczny, który byłby bazą dla wszystkich zwiedzających. Multimedia w połączeniu z współczesną aranżacją ekspozycji, z salą ukazującą bogactwo lokalnych skarbów, które dziś pozostają ukryte w magazynach, z całą pewnością zwiększyłoby atrakcyjność tego miejsca. Do tego dodać, np. małą salę widowiskowo – kinową, kawiarenkę, galerię i uzyskujemy niepowtarzalne miejsce, kolejny punkt zwiększający atrakcyjność naszego regionu.
Nieurodzaj w kreatywności naszych decydentów nie może odwrócić naszej uwagi od faktu, iż wzmogła się ich czujność na głoszone przez nas uwagi i propozycje. Dlatego też pozwalam sobie na te słowa: byłoby wielce chwalebne publiczne przedstawienie projektu aranżacji wnętrza szerszemu gronu odbiorców wraz z uwzględnieniem uwag mieszkańców, szczególnie tych niepełnosprawnych, dla których miasto jest ciągle barierą.
Kształtujący się wizerunek Wschowy leży nam wszystkim na sercu, inwestując tak wielkie fundusze nie można współtworzyć kolejnego skansenu dla obowiązkowych wycieczek szkolnych i delegacji służbowych. Powstające centrum wiedzy musi dobrowolnie przyciągnąć swą ofertą przyszłych odbiorców.
Odwiedza nas 25 gości oraz 0 użytkowników.
Komentarze
A pytał się ktoś czy we Wschowie ludzie chcą wyłączenia rynku dla pojazdów - pamięta Pan efekt? Pewnie nie. A ja tak. I pogardliwe stwierdzenie burmistrza, że tylko kilka sklepów protestowało. A ja afisze we wszystkich praktycznie widziałem.
A konsultował ktoś czy ludziom spodoba się wygląd centrum po rewitalizacji. Nie. Bo po co. I o to mi chodzi.
Podczas remontu kolegium jezuickiego nie ma pola do konsultacji społecznych. Czego miałyby one dotyczyć jeśli remont prowadzony jest pod nadzorem konserwatora zabytków ? Jak niby lokalna społeczność, wg słów autorki miałaby współtworzyć to miejsce i którzy to są ci postronni projektanci, którzy nie słuchają głosu ludności ? Przy innych projektach jestem za konsultacjami, ścieraniem się pomysłów, Przy inwestycji w kolegium nie widzę takich możliwości. A to jak będzie działać biblioteka i muzeum w nowych pomieszczeniach to czas da na to odpowiedź.
FOTO_i_WIDEO_.html#ixzz1HxixODxB
Za pierwszym razem cały link nie wszedł
Sypie pan pytaniami panie "stasiu" więc proszę samemu odpowiedzieć - ile jest warta pana teoria o mandacie wyborczym i spokojnej pracy bez konsultacji z mieszkańcami. A więc co? Katowickie władze mandatu nie mają? Spokojnie nie pracują gdy się społeczeństwa o zdanie pytają? Czy w katowicach czekali na telefony?
We Wschowie pokutuje myślenie sprzed 40 lat, bo tu się niewiele zmienia niestety.
Więcej... http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35061,7470334,Trzy_pomysly_na_rynek_w_Katowicach__FOTO_i_WIDEO_.html#ixzz1HxixODxB
Brrrr gorąco się robi
proszę o informację do jakiego urzędnika się pani dodzwoniła i który to nie przekazał pani informacji
Czytałeś Katon jeden z poprzednich tekstów autorki Obwodnica przez miasto ? Podobny schemat. Inwestycja w toku a pani felietonistka wchodzi w rolę obrońcy lokalnej społeczności rzekomo pomijanej w procesie decyzyjnym który zakończył się dawno temu. Ale niech będzie. Proszę szanowną autorkę o wskazanie środowiska z którym powinno się konsultować aranżację wnętrz muzeum lub biblioteki ?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.