Rozpoczęła się przebudowa ulicy Obrońców Warszawy. Kilkanaście lat temu wzbudzałaby euforię mieszkańców całego miasta, byłaby wydarzeniem na skalę regionu. Dziś jest to wydarzenie dramatyczne, potwierdzające brak wyobraźni mędrców zasiadających na stołkach władzy. Przez wiele miesięcy włodarze naszego miasta mocno akcentowali realizację owego cud planu, dumnie wypinając pierś na fotografiach w lokalnej prasie, mając w tle szary krajobraz ulicy.
W całej Europie trwają usilne starania, aby przenosić ruch kołowy poza granice miast. Tak duże inwestycje rozważane są nie tylko pod kątem stanu posiadania, ale przede wszystkim mają na uwadze aspekty społeczno-gospodarcze i środowiskowe!
Rozbudowa jednej z ważniejszych ulic naszego miasta, nie podnosi konkurencyjności naszego powiatu, nie wpłynie na pobudzenie aktywności gospodarczej związanej z działalnością produkcyjną, nie stworzy podstaw do zwiększenia atrakcyjności inwestycyjnej. Realizacja tego etapu budowy obwodnicy, przebudowa ulicy Obrońców Warszawy, powinna być ostatnim elementem w planach zagospodarowania przestrzennego.
Owszem, budowa ta poprawi wprawdzie płynność ruchu, zwiększy mobilność mieszkańców korzystających z drogi, lecz nie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa, nie zmniejszy emisji spalin, przyczyni się do zmniejszenia atrakcyjności tego rejonu miasta. Znajdujący się obok park całkowicie przestanie pełnić funkcję rekreacyjną, kamienice i domy mieszkalne będą ulegały dewastacji, tak samo jak przy ulicy Kazimierza Wielkiego czy Niepodległości.
„Przerzucenie” ruchu z jednego miejsca w drugie nie jest rozwiązaniem, którego oczekuje większość mieszkańców. Jeśli barierą były pieniądze to uważam, że należało zastanowić się, z jakich inwestycji można było zrezygnować, , aby - wykorzystując dofinansowanie unijne - stworzyć bezpieczny i ekonomicznie opłacalny szlak komunikacyjny.
Wiem, że za obecną sytuację możemy obwiniać również siebie samych. Mogłam pisać pisma do gminy, zebrać kilkadziesiąt podpisów od mieszkańców w ramach protestu. Może i znalazłby się odważny mieszkaniec do zablokowania ronda i pobudził tym samym lokalne społeczeństwo do protestu, ale tak się nie stało. Mój bezruch wynikał z braku wiary w swych włodarzy. Przez moment, gdy nastała cisza informacyjna w sprawie przebudowy mojej ulicy, łudziłam się, że może zmieniono plan działania, ale myliłam się – skoncentrowano się na przygotowaniach do wyborów, a to przecież nie czas na społeczną debatę w sprawach „trudnych”.
Patrząc na zmiany, jakie zachodzą na ulicy Obrońców Warszawy nie mogę milczeć i biernie przyglądać się niszczeniu mej okolicy. Zmiana nawierzchni była z całą pewnością konieczna, lecz nie kosztem konsekwencji, jakie za sobą niesie dzisiejsza przebudowa. Po raz kolejny bezmyślność górą. Może następnym razem nie powtórzymy tych samych błędów?
Odwiedza nas 36 gości oraz 0 użytkowników.
Komentarze
tiry nie pojadą ul. Niepodległości ale Obr. Warszawy jest w strefie zabytkowo-krajo brazowej uznanej przez konserwatora zabytków.
Zapraszam na film:
http://www.youtube.com/watch?v=J_1XVa-AdGw
Po pierwsze obudziła się pani trochę za późno. Gdy rozpoczęto budowę obwodnicy wiadomo było, że cały ruch Głogów Wolsztyn, pójdzie ul.Obr.Warszawy . Chyba zgodzi się pani z tym, że lepiej aby odbywał się on po wyremontowanej ulicy.
Właśnie na etapie budowy ronda na Sławę i Wolsztyn trzeba było się zainteresować jak będzie wyglądał remont pani ulicy. Proszę mi wierzyć, że nie ma takiej władzy by biegała i krzyczała " konsultujmy się ! " niezależnie od tego czy są wybory czy nie.
W sprawie informacji, również się zgadzam - instytucje publiczne mogą poinformować o swoich przedsięwzięcia ch w sposób dla siebie dogodny, choćby przez publikację na stronie BIP. Jednak sądzę, ze w tak ważnych sprawach władza nie powinna posługiwać się tylko takim narzędziem informacji.
Moim celem jest uświadomienie ( myślę, ze nie tylko moim) władzy, że społeczny dialog jest konieczny, że są mieszkańcy, którzy naprawdę interesują się tym miastem, a jego dobro jest im bliskie :)
Wschowie niestety do Warszawy nijak, jak widać nikt się z nami nie liczy, widać to gołym okiem. Wschowa, to pikuś i łaskawie czeka co jej skapnie z góry. Co do informacji na adres domowy przesłany przez UMiG, to zgodnie z KPA Art. 49. Strony mogą być zawiadamiane o decyzjach i innych czynnościach organów administracji publicznej przez obwieszczenie lub w inny zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości sposób publicznego ogłaszania, jeżeli przepis szczególny tak stanowi; w tych przypadkach zawiadomienie bądź doręczenie uważa się za dokonane po upływie czternastu dni od dnia publicznego ogłoszenia. I specjalnie sprawdziłem na BIP we Wschowie Pani urzędnik (podpisana z imienia i nazwiska) opublikowała informację o postępowaniu. Oto link: http://www.bip.wschowa.pl/index.php?dz=128&art=2020 oznacza to, że informacja została opublikowana zgodnie z prawem.
Ps. A ta droga nie powstaje dziś ona nam już służy ładnych parę lat, tak więc jak można nie ująć jej w planach - a co wymazać!
Wszystkie decyzje opierają się opinii, decyzji naszego urzędu, czy też starostwa. Nikt nie wyda decyzji np. w Warszawie z projektem budowy autostrady biegnącej przez centrum Wschowy, bez oparcia w planach i inwestycjach będących w gestii naszych włodarzy. Jest to bardzo logiczne. Poza tym nie otrzymałam na adres domowy korespondencji od gminy stanowiącej o przebudowie ulicy Obrońców Warszawy :(
Sugestie odnośnie kościółka są jak najbardziej trafne - być może i o tym powstanie tekst.
Pozdrawiam.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.