10 lutego 2011 roku do Urzędu Miasta we Wschowie wpłynęło „Sprawozdanie z działalności Domu Kultury za 2010 rok”. Obowiązek składania takiego sprawozdania wynika ze statutu DK. Raport nie zawiera danych finansowych, ponieważ placówka rozlicza się w dwóch etapach i sprawozdanie finansowe zostanie złożone Radzie Miejskiej w okolicach maja.
Wydaje się jednak, że niezwykle pomocna, na tym etapie oceny działalności Domu Kultury, byłaby jakakolwiek forma raportu finansowego, czyli taka informacja, która umożliwi radnym pełniejszy wgląd w efekty działań Domu Kultury. Świadoma tego jest pani dyrektor Biblioteki Publicznej we Wschowie, która takie dane zamieszcza w swoim raporcie rocznym.
Sprawozdanie DK liczy 12 stron i obejmuje opis organizowanych i współorganizowanych imprez oraz relację z prac sekcji.
Dom Kultury zorganizował lub tez współorganizował (pod tym pojęciem najczęściej kryją się po prostu udostępnianie sali widowiskowej i nagłaśnianie imprez takich jak festyn parafialny, czy przegląd widowisk ekologicznych) 56 imprez. W ich poczet zaliczono wernisaż Teresy Lamprycht i Krzysztofa Chruszczewskiego, który to wernisaż do tej pory, wydawał się mieć tylko jednego organizatora czyli stowarzyszenie Basztę.
W wykazie znajdują się zarówno imprezy, na które wstęp był wolny, a także te, w których uczestnictwo, wiązało się z pobieraniem opłat. Przykładem niech będzie Akademia Melomana - siedem imprez, Warsztaty Gospel – 110-130 zł wpisowego od uczestnika (za: www.wschowa.pl)
Wyjątkową na pewno imprezą był występ iluzjonisty, zorganizowany w październiku dla przedszkolaków. W oficjalnym dokumencie, sporządzonym dla władz miasta, możemy spotkać dość osobliwe komentarze, np. o zaproszonym artyście, który „uczył czarować”. Musiał być to kiepski nauczyciel albowiem do tej pory nie słyszałem aby jakiś wschowski przedszkolak coś magicznego nawywijał.
Nie bardzo wiadomo jak do statutowych zobowiązań Domu Kultury (animowania twórczych form uczestnictwa w kulturze oraz wspomagania animatorów Kultury w ich działaniach na rzecz rozwoju społecznego ruchu kulturalnego, powszechnej aktywności kulturalnej) ma się organizacja eliminacji do konkursu Miss Polonia. Taka impreza pokazuje nam cześć działalności DK. Mam na myśli m.in. wynajmowanie sal na potrzeby różnych szkoleń i spotkań, które nie mają nic wspólnego z animacją kultury, choć dopuszczalne są przez dokument statutowy instytucji.
Na pewno są to wspaniałe imprezy, co sugeruje nam opis grudniowego koncertu „Motema Africa” – seminarium ppoż połączone z koncertem (s.7). Trudno jednoznacznie ocenić tę część działalności placówki bez konkretnej informacji jakiej wielkości kwoty wpływają dzięki takim imprezom do kasy Domu Kultury i w jaki sposób są pożytkowane.
Wschowska instytucja kultury prowadzi również stałe sekcje zainteresowań. Jest tych sekcji, wliczając Uniwersytet Trzeciego Wieku, siedem. Najliczniejszą grupą jest wspomniany Uniwersytet, liczący sto siedemdziesiąt osiem osób a najmniejszą grupę stanowią modelarze (siedem osób). Choć, jak podaje autor sprawozdania, udział w sekcjach jest „rotacyjny”.
Sześć sekcji ma swoich opiekunów - czterech w randze instruktora, dwóch bez tego stopnia. UTW, jak podaje sprawozdanie, zarządzany jest kolegialnie.
Oczywiście nie dowiemy się ze sprawozdania, jaki jest poziom zatrudnienia (tu znów zerkamy w sprawozdanie Biblioteki Publicznej i znajdujemy tego rodzaju informacje) i czy przestrzegane jest Rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki z dnia 9 marca 1999 r. w sprawie wymagań kwalifikacyjnych i trybu stwierdzania kwalifikacji, uprawniających do zajmowania określonych stanowisk w niektórych instytucjach kultury. We wspomnianym rozporządzeniu znajdziemy załącznik nr 1, który reguluje wymagania kwalifikacyjne, uprawniające do zajmowania określonych stanowisk w domach kultury. Brak przy dwóch nazwiskach tytułu „instruktor”, każe nam spekulować czy spełnione zostały ministerialne wymagania. Oczywiście możemy tylko spekulować ponieważ ze sprawozdania nie uzyskamy żadnych informacji na ten temat.
Nie znajdziemy w sprawozdaniu ani słowa o katastrofie pod nazwą „remont Sali audiowizualnej”. Miejmy nadzieje, że informacja o kosztach tego przedsięwzięcia ukaże się w rozliczeniu finansowym. Nie ma ani słowa o skandalicznym pobieraniu opłat za udział w widowisku patriotycznym od młodzieży szkolnej 9 listopada 2010 roku, o próbie zarabiania na ZHP i wielu innych sprawach, które bulwersowały obserwatorów DK. Wydaje się, że sprawozdawca nie zamierzał ująć kompleksowego podsumowanie merytorycznych „zysków i strat” Domu Kultury za miniony rok.
Sprawozdaniu z działalności Domu Kultury za 2010 rok wystawiam ocenę mierną. Nie zazdroszczę radnym, którzy bez jakiejkolwiek namiastki raportu finansowego, będą zmuszeni odnieść się do dokumentu, którego merytoryczna strona tonie w takich opisach jak, cytuję: po przedstawieniu każde dziecko otrzymało smacznego batonika lub w informacjach, jak np. ta, że jedna z sekcji prowadzi swoistą psychoterapię – kształtowanie optymistycznego spojrzenia na świat.
Odwiedza nas 39 gości oraz 0 użytkowników.
Komentarze
2. Rozumiem, jednak od dzisiaj muszę Pana opinie traktować jako głos jednej strony.
3. Uwagi rzecz jasna owocne:)
4. Ja nie rozumiem dlaczego zainteresowani obywatele nie mogą go zobaczyć. Przecież Dom kultury jest instytucją publiczną.
2. Dla mnie Piotr Buczek jest na pierwszym i najważniejszym miejscu radnym miejskim. Zupełnie nie interesuje mnie jego przynależność do partii takiej czy siakiej.
3. Piotr Buczek był tak uprzejmy, że udostępnił mi owe sprawozdanie i po napisaniu tekstu wymieniliśmy owocne :) uwagi na temat DK.
4. Jak oznajmił dyrektor DK podczas wczorajszej sesji, raport finansowy już jest w Urzędzie Miasta. Zupełnie więc nie rozumiem dlaczego radni nie mogli go otrzymać przed posiedzeniem. Mierzi mnie taka praktyka, że w opisie imprezy, która finansowana była z wpłat zainteresowanyc h, nie ma rozliczenia wpływów. Nie są to zapewne heroiczne obliczenia.
pozdrawiam
Współpraca, jeżeli dobrze się orientuję, polegała na wspólnym, Krzysztofa i Piotra, przemyśleniu raportu.
Więc taka właśnie inicjatywa, polegająca na relacjach radny (Piotr Buczek) - obywatel (Krzysztof Owoc).
Sam Pan napisał, że raport finansowy będzie przedstawiony później.
Mam pytanie odnośnie roli Pana Piotra Buczka w pisaniu tekstu. Portal bezkresu.pl, jak wskazuje podtytuł chce być portalem obywatelskim, jak mi się wydaje obiektywnym, więc trochę mnie zdziwiło, że tekst napisany jest razem z działaczem partyjnym. Na pochwałę zasługuje sam fakt uznania współautorstwa tekstu i zanotowanie w nawiasie z jakiego ugrupowania pochodzi współautor. Za uczciwość: czapki z głów. Jednak trudno pogodzić mi się z faktem, że Żakowski piszę z Kaliszem tekst dla Wyborczej a Terlikowski z Ziobrom dla Rzeczpospolitej . Chyba, że należy ten tekst traktować jako felieton, ale elementów wskazujących na ten szlachetny gatunek dziennikarski nie zauważyłem. Czy może źle rozumiem idee portalu.
Kończąc, zanim ktoś mi napisze w komentarzu, że na całe szczęście jestem na emigracji to dodam tylko, że mam podobne zdanie o działalności wschowskiego domu kultury
być może płaci się więcej w Polsce ale to nie zmienia faktu, że w sprawozdaniu nie ma słowa o tym, że uczestnicy warsztatów musieli płacić ani o tym jak pieniądze za organizację zostały podzielone pomiędzy DK a firmę która to organizowała.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.