Sprawy Miejskie

Sprawy Miejskie

Recykling w wydaniu Spółki Komunalnej

Obserwując zjawisko likwidacji pojemników do selektywnej zbiórki odpadów, odniosłam wrażenie, że Spółka Komunalna we Wschowie, na którą nałożony jest  obowiązek usuwania odpadów komunalnych, nie radzi sobie z nim, nie ma pomysłu, albo chce go w największym stopniu zrzucić na mieszkańców. Przez kilka dni próbowałam zgłębić tajemnicę nagłych i niespodziewanych zniknięć takich pojemników. 


Nie ukrywam, że zmusiła mnie do tego sytuacja w jakiej się znalazłam, kiedy z wielkim worem plastikowych odpadów musiałam wrócić do domu, bo usunięto pojemniki, z których korzystałam od wielu lat. Myślałam, że te - dość stare - zostaną zastąpione nowymi. Niestety, nie pojawiły się ani te stare, ani nowe, a w miejscu gdzie dotychczas były dostępne, zaczęła rosnąć górka odpadów (przyzwyczajenie drugą naturą człowieka), a na koniec pojawiła się karteczka wywieszona na płocie: Nie wyrzucać śmieci.

Prawie natychmiast chciałam dowiedzieć się, kto podjął decyzję usunięcia pojemników, jakie były tego przyczyny oraz gdzie mieszkańcy ulic Zielonej, części Lipowej, Zielonego Rynku, Rzemieślniczej mogą składować odpady plastikowe. Zaznaczam, że problem nie dotyczy tylko tych ulic, ale akurat jest to miejsce, w którym mieszkam i miałam nadzieję, że po wyjaśnieniu ,,odzyskam" nasze pojemniki. Po pierwszej rozmowie telefonicznej z pracownicą Spółki Komunalnej dowiedziałam się, że: Pojemniki zostały zlikwidowane na zawsze(!), bo ludzie wrzucają do nich wszystko(?!). Pani urzędniczka grzecznie poinformowała mnie, że mogę przynieść odpady w siatce na ulicę Daszyńskiego, lub pobrać specjalne worki - zbierać odpady, a za dwa miesiące Spółka Komunalna je odbierze! Na inne moje pytania pani urzędniczka nie mogła odpowiedzieć, bo nie miała do tego upoważnienia i poradziła mi zwrócić się na piśmie do Zarządu! Próbowałam rozmawiać z osobami ,,upoważnionymi”, ale niestety żadnej z nich nie było akurat w pracy. Postanowiłam rozmawiać z właścicielem Spółki Komunalnej, czyli przedstawicielem Urzędu Miasta i Gminy Wschowa, zastępcą burmistrza, panem Andrzejem Nowickim.

Oboje byliśmy zgodni, że selekcja odpadów, recykling i wszystkie działania w tym kierunku to bardzo ważna sprawa. Po dwóch, czy nawet trzech rozmowach, dowiedziałam się, że: stare pojemniki zostały usunięte, bo ludzie wrzucają do koszy różne śmieci, ale na pewno coś mieszkańcy otrzymają w zamian, bo urząd przygotowuje nowe rozwiązania. Poza tym pojawił się nowy argument. Podobno policja miała zastrzeżenia do lokalizacji pojemników, bo samochód, którym wywożono zawartość, stwarzał zagrożenie w ruchu drogowym(?!) i należy poszukać nowego miejsca na gruntach gminnych. Nie byłam w pełni usatysfakcjonowana wyjaśnieniami, bo tak naprawdę argumenty nie przemawiały do mnie i jeszcze raz zadzwoniłam do Spółki Komunalnej. Tym razem trafiłam na osobę upoważnioną, członka Zarządu Spółki, zastępcę dyrektora panią Halinę Drgas, która przyznała, że to ona zadecydowała o usunięciu pojemników. Pani wicedyrektor przypomniała mi, że jestem indywidualnym dostawcą odpadów (kimś, kto mieszka w domu jednorodzinnym), a inni, o których się upomniałam, to mieszkańcy różnych Wspólnot i Spółdzielni Mieszkaniowej. Co z tego wynika? Jak to rozumieć? Otóż my indywidualni ,,wytwórcy” odpadów, mieszkańcy Wspólnot, które mają innego zarządcę i mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej, nie powinniśmy mieć żadnych pretensji ani roszczeń do Spółki Komunalnej. To, że jesteśmy mieszkańcami  Wschowy, to dla decydentów w Spółce Komunalnej nie ma żadnego znaczenia. Według ich logiki i kalkulacji w takim miejscu, jak wylot ulicy Zielonej (obok Domu  Pomocy Społecznej, dawniej Caritas) nie powinno być żadnych pojemników, bo my mieszkańcy nie zasługujemy na nie, nie potrafimy segregować odpadów i przez to pracownicy Spółki Komunalnej są obciążeni dodatkową pracą. Poza tym, mieszkamy w niewłaściwym miejscu, a na dodatek przez nasze nieuzasadnione żądania możemy stworzyć zagrożenie w ruchu drogowym.


Chcąc być w zgodzie z własnymi przekonaniami i przyzwyczajeniami co do konieczności segregacji  odpadów, wielu mieszkańców Wschowy i Gminy zmuszanych jest przez Spółkę Komunalną do gromadzenia i przechowywania ich na własnej posesji przez dwa miesiące! Takie rozwiązanie jest nie do przyjęcia i znajdą się tacy, którym zapał i ochota do dbania o środowisko szybko minie. To spowoduje, że np. taki indywidualny ,,wytwórca” odpadów będzie musiał zakupić od Spółki worek (koszt jednorazowy 10 zł) albo dodatkowy kontener i w ten sposób, za ogromną dopłatą, pozbywać się odpadów. Może właśnie o to chodzi, aby w jakiś sposób podreperować budżet Spółki? Niestety, ale znajdą się też tacy, którzy po prostu pozbędą się odpadów wyrzucając je gdzieś w ustronnym miejscu, albo zaczną je spalać we własnym zakresie.


Chętnie zgodzilibyśmy się na tzw. system workowy (bez zaopatrywania w pojemniki), ale wtedy Spółka Komunalna musiałaby odbierać odpady plastikowe raz na dwa tygodnie zimą, a latem nawet raz w tygodniu. Znając realia, podejrzewam, że może to być trudne, uciążliwe i zbyt skomplikowane dla kierownictwa Spółki Komunalnej, bo programy ochrony środowiska, a w tym recyklingu, najlepiej i najchętniej realizują poprzez szumne festyny, trzydniowe obchody dni recyklingu, nagrody, fety, wywiady i pochwały w prasie, przechwałki, puchary, konkursy. Wszystko to piękne i pewnie niektórym potrzebne, ale tylko wtedy, kiedy w należyty sposób potraktuje się te prawdziwe obowiązki, do których należy selektywna zbiórka odpadów.
Moim życzeniem byłoby, aby ludzie kierujący Spółką Komunalną doszli do tego, że to nie my mieszkańcy jesteśmy po to, aby ta instytucja istniała. To Spółka Komunalna powinna pełnić rolę służebną wobec nas, a nie odwrotnie.


W momencie,  w którym kończę ten artykuł rozpoczęła się aktualizacja strony internetowej Spółki Komunalnej (www.sk.wschowa.pl). Na razie ukazało się hasło ,,Jesteśmy dla Ciebie”… Na podstawie dotychczasowej obserwacji działań Spółki, odebrałam te słowa jak hipokryzję, no ewentualnie niezbyt udany żart.
Widomość z ostatniej chwili. Godzina 12.30, 17 lutego 2011r.: przed moją posesją zaparkował samochód Spółki Komunalnej z napisem Mobilny Punkt Zbiórki Selektywnej Odpadów Komunalnych i z reklamą Segreguję - Jestem O.K. Czyżbym musiała odwołać słowa o żartach?

Komentarze   

 
#8 Wschowianin 2011-02-28 10:16
No właśnie nie ma pomysły ani chęci. Jeśli jest jedno i drugie to znajdzie się zbyt. Szczególnie na taki towar jak plastiki typu PET.

Cytuję agnes:
Spółka Komunalnla tak naprawdę nie ma pomysłu na zarabianie pieniedzy ze zbierania i segregacji odpadów.Po pierwsze nie ma odpowiedniego składowiska a po drugie nie ma odbiorcy na niektóre z nich np.plastik.Rynek odbiorców się skurczył, już nawet chińczycy nie chcą takich odpadów(a to oni byli głównymi odbiorcami od Unii i nie tylko).
 
 
#7 agnes 2011-02-28 09:15
Spółka Komunalnla tak naprawdę nie ma pomysłu na zarabianie pieniedzy ze zbierania i segregacji odpadów.Po pierwsze nie ma odpowiedniego składowiska a po drugie nie ma odbiorcy na niektóre z nich np.plastik.Ryne k odbiorców się skurczył, już nawet chińczycy nie chcą takich odpadów(a to oni byli głównymi odbiorcami od Unii i nie tylko).
 
 
#6 Wschowianin 2011-02-26 15:08
Hmmm zadziwiające... . czego to ja się tu dowiaduję. Ciekawe czemu pionierowi (pewnej wschowskiej firmie) w recyklingu we Wschowie, opłacało się zbierać to co zastali w koszach na butelki, segregować, opłacić ludzi, podatki, zus, itd. i mieć jeszcze z tego zysk przy cenie 20-40gr netto za kilogram wysegregowanego odpadu???? Ktoś kto twierdzi, że to się nie opłaca to albo jest ogromnym ignorantem albo zupełnie nie zna rynku lub też z nieznanych mi przyczyn KŁAMIE!!!
 
 
#5 Zbyszek 2011-02-21 09:26
Do pani, która występuje pod ps. "Gabi". Spółdzielnia Mieszkaniowa kiedy korzystała jeszcze z usług Spółki Komunalnej na wywóz śmieci, a od dwóch lub trzech lat dodatkowo postawiono dodatkowe pojemniki na segregacje śmieci, płaciła wysokie rachunki. Teraz dowiaduję się, że jeszcze do tego interesu Spółka Komunalna dopłacała. To proszę wytłumaczyć mi jak to się stało, że nowa firma znacznie obniżyła rachunki za wywóz śmieci i również dostarczyła pojemniki na segregację odpadów, na plastiki, papier i szkło. Jednemu się opłaca i innemu nie, takie jest prawo rynku, po prostu trzeba się w nim dobrze poruszać. Ma pani rację, że z butelek plastikowych należy odkręcać nakrętki, również powinno się jest zgnieść by więcej zmieściło się w pojemniku. W moim wcześniejszym komentarzu podałem kilka przykładów, takich i innych przykładów mogli by pokazać i inni. Sensem mojej wypowiedzi była też teza, że wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni, ci co zaśmiecają i ci którzy widząc takie zdarzenia nie reagują, czy nie informują służb ( telefon jest mi znany - zapewniam). Faktem jest również, że od firmy która jest odpowiedzialna za czystość w mieście można wymagać profesjonalizmu , stosowania nowego sprzętu i nowych rozwiązań w jednym celu, byśmy nie wstydzili się, że nasze miasto i okolice są zaśmiecone. Tak już na koniec, na rynku mamy wiele firm i my konsumenci mamy prawo wyboru firmy co do jakości usług i ceny. Pozdrawiam
 
 
#4 Chris 2011-02-20 18:57
Cytuję Zenia:
A ja chętnie przeczytałabym tekst o tym, czy Spółka Komunalna zarabia na śmieciach czy traci? Na zachodzie jest z tego biznes, pod warunkiem że śmeici się segreguje. Jak to jest u nas?


Aby można było zarabiać na segregacji muszą być jeszcze wyższe ceny za odbiór śmieci. Potrzebne są także metody na uzależnienie wysokości opłat za odbiór odpadów od ich ilości. To dopiero zmusi nas do zmniejszania objętości odpadów i odkładania tych co poglegają recyklingowi. Poza motywacją finansową potrzebna jest edukacja. Niestety to jest proces na pokolenia a nie na miesiące lata.
 
 
#3 GABI 2011-02-20 17:58
Drogi Zbyszku. Widzę, że lubisz płacić za innych. Od pewnego czasu Spółdzielnia Mieszkaniowa ma umowę na wywóz odpadów komunalnych z firmą spoza Wschowy. Spółka odbierając segregowane odpady typy butelki plastikowe, opakowania szklane itp. z tego terenu musiała by dopłacić do tego interesu, ponieważ sprzedaż pozyskanych surowców wtórnych nie pokryje kosztów poniesionych na ich pozyskanie. I w tym momencie musiały by być podniesione rachunki dla klientów spółki i to oni stali by się "tymi od macochy". A jak SM miała jeszcze umowę ze Spółką to patrząc na indywidualne rachunki to mieszkając w SM było taniej niż w jednorodzinnych lub komunalnych. Jak by nazwać ten fakt? Także "od macochy"? Może najpierw warto nabyć trochę więcej świadomości i prawidłowo segregować śmieci, a wszyscy zyskamy na tym. Na przykład upomnieć spotkaną osobę wyżucającą śmieci, czy to do lasu czy do nie swoich kontenerów lub wykonać telefon do odpowiednich słóżb (telefon jest naprawdę łatwy do zapamiętania). A i jeszcze jedno, warto zobaczyć najpierw na siebie, od swoich śmieci i co w nich się znajduje i jak to segregować? Ciekawe czy wiecie, że np. należy odkręcać zakrętki z butelek plastikowych?
 
 
#2 Zenia 2011-02-20 14:27
A ja chętnie przeczytałabym tekst o tym, czy Spółka Komunalna zarabia na śmieciach czy traci? Na zachodzie jest z tego biznes, pod warunkiem że śmeici się segreguje. Jak to jest u nas?
 
 
#1 Zbyszek 2011-02-19 15:14
Autorka artykułu poruszyła bardzo ważki temat. Nie ma się co dziwić, że p. Drgas dzieli Wschowę na tych co zasługują na pojemniki i na tych od macochy. Co się zaś tyczy z-cy Burmistrza to tłumaczenie znów mi przypomina mi odległe czasy: temat segregacji to jest ważny temat, ale mamy obiektywne problemy. Temat kończymy po napisaniu artykułu. Efekt tego żyjemy w brudnym mieście, co krok napotykamy porzucone śmieci, całe worki ze śmieciami, itd. Znów winni są ci niedobrzy Wschowianie, zamiast segregować jak Bóg przykazał, przepraszam p. Drgas to oni nie. Trzeba ich ukarać, zabierzemy im pojemniki a co. Niestety nie bez winny jesteśmy my sami "wszyscy", wystarczy zwiedzić Wschowę i okolice. Pobliskie rowy, lasy są pełne śmieci. Zatem dlaczego tak jest zapewne min. dlatego, że śmieci to towar, towar za który musimy płacić coraz drożej. Jeżeli mamy wybrać płacić lub nie wybieramy to drugie. Często widzimy, że ktoś wyrzuca śmieci w lesie, przy drodze, co to nas obchodzi. Osobiście za dużo mam czasu i dlatego chodzę z psem tu i tam. Pewnego razu zaobserwowałem ciekawe zjawisko. W niedziele rano widziałem ludzi idących do kościoła z osiedla domków jednorodzinnych z ulic Czereśniowa, Orzechowa i innych. Szli oni z torbami foliowymi, workami. Pierwsza myśl dobrzy ludzie niosą datki dla kościoła, jakież było moje zdziwienie kiedy minęli pojemnik na śmieci wystawiony na Osiedlu Jagiellonów torby i worki zniknęły. Przecież nic się nie stało za wywóz tych śmieci płaci Spółdzielnia Mieszkaniowa, ale że tę Spółdzielnie utrzymują lokatorzy to nie ma nic do rzeczy. Przykładów można by mnożyć. Dlatego morał z tego jest taki, wytwarzamy śmieci wszyscy, za wywóz i utylizację musimy wszyscy płacić i dlatego nie zaśmiecajmy rowów i lasów i nie przerzucajmy tego na innych oraz piętnujmy tych co robią inaczej. Opisując temat śmieci można napisać wiele artykułów, dlatego zacznijmy od siebie. Natomiast do tych co odpowiedzialni są za miasto to ruszcie głowami i nie obrażajcie się pozostawiając problem sam sobie.
 

Ostatnie komentarze

  • Rafaello diTravelfan
    Hej ! Jestem świeżo po lekturze Twojej barwnej relacji z imprezy Kolory pustynnych ...

    Czytaj więcej...

     
  • www.
    Nie do końca ze wszystkim się zgodzę, ale w gruncie rzeczy dobrze napisane i będę ...

    Czytaj więcej...

     
  • Krystyna
    Brawo Janeczko - są miejsca,gdzie rządzi przyroda, a nie pseudoturyści jakiejkolwiek ...

    Czytaj więcej...

     
  • anastazja
    świetnie autor opisuje swoje wojaże w lutym i ja lecę do Indii i trochę się ...

    Czytaj więcej...

     
  • http://www.
    Bardzo dobrze powiedziane, w wielu kwestiach się zgadzam.

    Czytaj więcej...

Gościmy

Odwiedza nas 43 gości oraz 0 użytkowników.