Kiedy zdobyłam się na przeanalizowanie uchwały budżetowej na rok 2011, zwróciłam szczególną uwagę na zadania inwestycyjne w naszym mieście. Nie było ich zbyt wiele, a już na pewno nie planowano budowy pływalni. Byłam ogromnie zdumiona, gdy w dniu 28.01.2011r., na portalu Elka.fm przeczytałam wypowiedź naszego Burmistrza, w której potwierdza i podtrzymuje obietnicę przedwyborczą dotyczącą budowy pływalni sportowej lub nawet aquaparku we Wschowie!
Prawdą jest, że spełnianie obietnic przedwyborczych i marzeń części mieszkańców to rzecz piękna i chwalebna. Jasna sprawa, aquapark to dopiero nobilitacja i promocja miasta! Przecież prawie w każdej miejscowości już takie są, albo będą budowane, więc dlaczego my mamy być gorsi i pozbawieni tej przyjemności? Podążanie za innymi jest dobre, ale nie za wszelka cenę i może niekoniecznie w takim kierunku. Wolałabym, aby pan Burmistrz złożył deklarację, że: ,, odbyło się już pierwsze spotkanie wydziałów inwestycji, promocji i zajmującego się pozyskiwaniem środków unijnych. Koncepcja ma być gotowa w pierwszym kwartale” - koncepcja wybudowania chociaż jednego, wielorodzinnego budynku mieszkalnego. Tak, to są też marzenia i życzenia wielu mieszkańców. Wspomniany artykuł Radia Elka kończy się uwagą o tym, że miasto na budowę pływalni zapewne zaciągnie kredyt w wysokości co najmniej kilkunastu milionów złotych. W takim razie czy nie można zaciągnąć kredytu na budowę mieszkań komunalnych? Czyżby łatwiej było znaleźć inwestora na budowę pływalni niż budynku mieszkalnego? A może chodzi o to, że przy budowie pływalni jest mniej pracy i kłopotu z przygotowaniem terenu, projektu i wyszukaniem odpowiedniego wykonawcy?
Znając wiele rodzin, którym do życia jest potrzebne, jak zdrowie i chleb powszedni, także małe mieszkanie, uważam, że na dzień dzisiejszy bardziej zasadne byłoby budowanie w naszym mieście mieszkań komunalnych niż pływalni. Jeszcze lepiej, gdyby było można wybudować jednocześnie mieszkania i basen, ale to jest raczej nierealne, znając możliwości finansowe naszego miasta.
Niewielu mieszkańców pamięta, albo nie chce pamiętać, że we Wschowie budynki z mieszkaniami komunalnymi oddano do użytku w roku 1975 (blok przy ulicy Ogrodowej 2) i następny w 1989 roku (narożnik Łazienna-Rynek). Tak, to za ,,głębokiej komuny", jak to niektórzy nazywają tamten czas. W późniejszym okresie przystosowano na mieszkania tylko budynek po byłym internacie przy LO, potem długo, długo nic i dopiero w ramach adaptacji budynku po byłym sądzie oddano kilka mieszkań komunalnych. Budownictwo spółdzielcze też już nie istnieje w naszym mieście. Ostatnie budynki spółdzielcze powstały także za ,,komuny" albo w pierwszych latach nowego ustroju, ale na terenach przygotowanych przez poprzednią władzę. Coś może zmieni się w tym zakresie, bo na ostatniej sesji Rady Miasta uchwalono przystąpienie do zmiany Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego.
Uchwała dotyczy zmiany zasad kształtowania zabudowy i zagospodarowania działki, położonej przy ulicy Pustej. To prawdopodobnie oznacza, że powstanie tam budynek mieszkalny. Będą to zapewne mieszkania na sprzedaż po cenie wolnorynkowej, a na takie nie wszystkich będzie stać. Ludzie potrzebujący mieszkania poszukują strychów i tzw. pustostanów. Chcieliby we własnym zakresie znaleźć coś, co nadaje się do remontu i ewentualnego zamieszkania. Niestety strychy już są zagospodarowane, a te które zostały, należą do wspólnot mieszkaniowych, niechętnych nowym lokatorom. Wbrew pozorom pustostanów też nie ma - z reguły są to lokale o nieuregulowanym statusie prawnym (np. zmarł właściciel i poszukuje się spadkobiercy) albo lokale, które mają już właściciela, a ten z kolei po wyremontowaniu odsprzeda z zyskiem takie mieszkanie. Duże budynki np. po byłym Ośrodku Zdrowia, Pogotowiu Ratunkowym czy też Telekomunikacji nie są własnością miasta.
Nie jestem za tym, żeby każdemu wybudować i tak po prostu podarować mieszkanie. Jednak w naszym mieście jest wiele rodzin, którym należy pomóc w zdobyciu choć małego lokum do czasu, kiedy będą w stanie kupić lub nawet wybudować własny dom. Dodam, że brak mieszkania i perspektyw na zmiany w tym zakresie, to także jedna z przyczyn emigracji młodych ludzi z naszego miasta.
Może warto zastanowić się nad tym, co jest najpilniejsze do zrealizowania w naszym mieście? Uważam, że zadanie inwestycyjne, jakim jest budowa budynków komunalno-socjalnych nie jest czymś nadzwyczajnym i tak bardzo trudnym. W innych miastach już takie zadania są zrealizowane. Tym bardziej, że istnieje rządowy program wsparcia budowy lokali socjalnych ( w powiązaniu z komunalnymi), który określa warunki pomocy finansowej państwa w realizacji przez jednostki samorządu (przede wszystkim gminy) zadań w zakresie gospodarki mieszkaniowej. Reguluje to ustawa z dnia 12 lutego 2009r. (Dz. U. Nr 39, poz. 309) o zmianie ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych oraz ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego.
We wspomnianej wypowiedzi Burmistrza padła bardzo ważna deklaracja, że decyzja budowy pływalni poddana będzie konsultacjom społecznym. Nie wiem kto, w jakiej formie, gdzie i kiedy będzie miał okazję się wypowiedzieć? Dlatego proszę, aby mój artykuł był jednym z tych głosów społecznych, przeciwnych budowaniu pływalni zanim nie powstanie choć jeden budynek z mieszkaniami komunalnymi. I jeszcze jedno ważne zdanie ze wspomnianego artykułu, zmieszczonego na portalu Elka.fm: ,,Budowa pływalni będzie musiała zostać zaakceptowana przez radę miejską". Tu mam niemal pewność, że 11 radnych popierających bezkrytycznie wszystko to, co zaplanuje w formie uchwały pan Burmistrz i urzędnicy, zostanie zaakceptowane. Może jednak sie mylę?
Odwiedza nas 28 gości oraz 0 użytkowników.
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.