Przechodząc obok garaży przy ulicy Bocznej we Wschowie nie można nie zauważyć zdobiącego je graffiti miłośników Unii Leszno. Pomysł zaskoczył mnie a jednocześnie zachwycił. Nie często we Wschowie możemy spotkać się z pomysłowym zagospodarowaniem przestrzeni publicznej. Nie ma w naszym mieście miejsc, w których sztuka stałaby się częścią naszego otoczenia, szczególnie brakuje przestrzeni dla dzieł o charakterze alternatywnym.
Problem stworzenia miejsc, gdzie młodzi ludzie mogliby realizować swe pasje, należy nie tylko do naszej gminy. Czas błogiego dorastania był, jest i będzie niełatwym zadaniem dla rodzica, ale też (nie)publicznych instytucji. Mimo tej prawdy nic nie zwalnia nas z obowiązku wykorzystania wszelkich możliwości, aby dorastające pokolenie mogło odnaleźć swoje miejsce.
Graffiti, często prezentujące się w nieestetycznej formie na murach, nie kojarzy nam się z ambitną sztuką. Typowe bazgroły, wulgarne hasła czy też miłosne wyznania wzbudzają niechęć i pobudzają do oceny tego typu dzieł jako aktów wandalizmu. Żużlowe graffiti tym razem miło mnie rozczarowało. Jak wyjaśnił mi Wojciech Majewski, Prezes Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej we Wschowie, z inicjatywą pokrycia kolorowymi hasłami i rysunkami zaniedbanej do tej pory przestrzeni wyszli fani Unii Leszno, którzy wystąpili z propozycją współpracy ze spółdzielnią. Jak twierdzi Wojciech Majewski, na początku miał mieszane uczucia co do pomysłu młodych obywateli, lecz pomimo swych obaw uznał, iż jest to idea godna uwagi z korzyścią dla każdej ze stron. Mury wymagały renowacji, odstraszały swym wyglądem, a wykorzystując potencjał i zaangażowanie członków fan clubu sprawił, że ”zakątek” przy ulicy Bocznej stał się bardziej przyjemny dla oka i ożywił monotonne otoczenie. Poza tym - jak uważam - jest to miły gest świadczący o tolerancji wobec różnorodnych zainteresowań i fascynacji, w tym przypadku sportowych.
Godny uwagi jest również fakt, że cały koszt ponieśli zagorzali miłośnicy Unii Leszno. Spółdzielnia udzieliła niewielkiej pomocy w przygotowaniu podłoża do ich pracy. Być może zgoda była już elementem bezcennym, fakt – to rzadkość i szczególnie godna uwagi. Wsparcie dla inicjatyw obywatelskich powinno być priorytetem dla władz, szczególnie z uwzględnieniem pomocy finansowej.
Odwiedza nas 18 gości oraz 0 użytkowników.
Komentarze
Namalowane postacie są kwintesencją "kibolstwa". Jeden łysy z grymasem na twarzy jakby UL właśnie przegrała mistrzostwo. Drugi zakapturzony z zaciętym wyrazem twarzy z racą w ręku zapewne rozgląda się za samochodem TVN :):)
Beksiński ? Naprawdę ? W porównaniu do graffiti na garażu ? Litości !
Groźne?
a Twórczość Beksińskiego znasz? Nie wydaje Ci się straszna i groźna?
Sztuka ma wzbudzać emocje i jak widać im to wyszło jednym się podoba, drugim podobnym do Ciebie niekoniecznie.
Spółka komunalna mogła by oddać chłopakom parę budynków do odnowy np wieże ciśnień...
Natomiast mechanizm w jaki sposób autorka tekstu przechodzi z opisu prywatno-prywat nej inicjatywy ( kibice – SM ) do napominania lokalnej władzy pozostanie na zawsze dla mnie zagadką.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.