Sprawy Miejskie

Sprawy Miejskie

Czy istnieje w naszym mieście polityka mieszkaniowa?

O tym, że brak mieszkania to ogromny problem, często bardzo trudny i wręcz niemożliwy do samodzielnego rozwiązania dla wielu rodzin w całej Polsce, nie trzeba nikogo przekonywać. Powstał nawet rządowy dokument, przyjęty w dniu 4 marca 2011 r. przez Sejm RP jako Główne problemy, cele i kierunki wsparcia budownictwa mieszkaniowego do 2020 roku, w którym zakłada się m.in. zwiększenie liczby budowanych lokali socjalnych, mieszkań chronionych i na wynajem.

 

Dokument określa kierunki działań polityki mieszkaniowej, którymi powinny być m.in.: ,,współpraca z samorządami  terytorialnymi oraz koncentracja wsparcia budżetowego w obszarach priorytetowych społecznie tj. budownictwo socjalne i utrzymanie zasobu mieszkalnego”. Zanim jednak dojdzie do konkretnych działań minie sporo czasu, bo realizacja takiego programu wymaga odpowiedniego prawodawstwa i możliwości budżetu państwa.


Obserwując takie miasta, jak Leszno, Głogów, Nową Sól sądzę, że tam nie czeka się na programy rządowe. Tam  problemy mieszkaniowe też istnieją, ale przynajmniej buduje się mieszkania. A jak wygląda polityka mieszkaniowa we Wschowie? Moim zdaniem, jeżeli ktoś nie wybuduje własnego domu, nie kupi (na tzw. rynku wtórnym, ubogim w naszym mieście) lub nie wyremontuje mieszkania z własnych środków, to nie ma co liczyć na pomoc władz. Nie dlatego, że władze nie chcą czy też nie ma z ich strony dobrej woli, ale dlatego, że nie mają co zaoferować. W naszym mieście od wielu lat polityka gospodarowania zasobami mieszkaniowymi   opiera się głównie na wyprzedaży mieszkań komunalnych - a tym samym przekształcaniu ich na własnościowe. Nie ma w tym nic złego, bo przecież niedawny najemca stając się właścicielem - z własnych środków - z jeszcze większą dbałością remontuje, naprawia i podnosi standard takiego mieszkania na własne potrzeby. Jednak zachwianie równowagi i zachowanie niewłaściwych proporcji między ilością mieszkań własnościowych, a ilością tych komunalnych, przy jednoczesnym braku budowy nowych lokali, staje się problemem i w znacznym stopniu zmniejsza szansę na uzyskanie mieszkania osobom i rodzinom o niskich dochodach. Nie mówię tu tylko o ludziach ubogich, ale też takich, którzy pracują, chcą założyć rodzinę lub ją mają i muszą zapewnić jej odpowiednie warunki życia, a nie stać ich na kupno mieszkania, bo mają dochody na tyle niskie, że nie mogą uzyskać kredytu. Poza tym są też osoby lub rodziny, których sytuacja życiowa, a tym samym mieszkaniowa, zmienia się dramatycznie  z dnia na dzień, tak, że wymaga natychmiastowej pomocy w rozwiązaniu tego problemu.


O gospodarce zasobami mieszkań komunalnych mówią liczby. Na podstawie własnej analizy uchwał rady gminnej doliczyłam się, że od grudnia 2002 r. do stycznia 2011 r. nasze władze sprzedały około 620 mieszkań komunalnych w trybie bezprzetargowym. Niezależnie od standardu, stanu technicznego i zużycia, wszystkie mieszkania sprzedano ze zniżką 90% ceny rynkowej, co dawało zysk kilku tysięcy złotych za lokal. Można powiedzieć, że z punktu ekonomicznego to dość intratny interes dla obu stron, czyli kupującego najemcy i sprzedającego. Jednak dziwi fakt, że mieszkania znajdujące się w budynkach najnowszych (bloki -  Ogrodowa, Kościuszki, Kopernika, Rzemieślnicza, Łazienna 2), tych o wyższym standardzie, gdzie najemcy nie musieli wiele inwestować, zostały sprzedane z taką samą bonifikatą, jak mieszkania znajdujące się w bardzo starych budynkach, wymagające wiele nakładów finansowych ze strony lokatora. Na podstawie danych zawartych w Sprawozdaniu o stanie Gminy Wschowa na dzień 31 grudnia 2010 roku dowiedziałam się, że Gmina posiada w mieście tylko 56 budynków mieszkalnych ze 100% udziałem (plus 10 na wsiach) a w nich 175 mieszkań (14 na wsiach). Należy dodać, że Gmina posiada jeszcze 618 mieszkań w mieście (i 11 na wsiach)  jako udział we wspólnotach mieszkaniowych, co stanowi łącznie 793 mieszkań na terenie miasta i 25 na wsiach. Są to z reguły mieszkania i budynki bardzo stare, wymagające kapitalnego remontu, znajdujące się przy ulicach: Daszyńskiego, Księdza Kostki, Bohaterów Westerplatte, Niepodległości, w Rynku i najwięcej, bo aż 40 mieszkań w  przejętym od PKP bloku przy ul. Arcybiskupa Stablewskiego. Gmina planuje nadal wyprzedaż mieszkań dla uzyskania dochodów własnych i prawdopodobnie chce się pozbyć kłopotów i wydatków na remonty. Nie ma też podstaw do odmowy sprzedaży lokalu,  jeżeli główny najemca wyrazi chęć jego nabycia. Czy będzie tylu nabywców co dotychczas?  Nie wiadomo. Mieszkań na sprzedaż, tych bardziej wartościowych, niewiele zostało. Wcale się nie dziwię, że zostały nabyte w majestacie prawa na tak korzystnych warunkach.


Biorąc pod uwagę powyższe dane, które dają obraz ile lokali zostało sprzedanych, a ile zostało jeszcze do zbycia, można mocno zaniepokoić się tym zjawiskiem. Jeżeli miasto liczy około 14,5 tys. mieszkańców a w mieszkaniach komunalnych mieszka  około 3100 osób (790 x 4 osoby na jedno mieszkanie), to łatwo zauważyć wielką dysproporcję między ilością osób zamieszkałych w mieszkaniach i budynkach własnościowych, a ilością tych, którzy zajmują lokale komunalne. Nawet jeśli wziąć pod uwagę fakt, że liczba ludności Gminy maleje (niski przyrost naturalny, zmiana miejsca zamieszkania wielu mieszkańców), mieszkania komunalne są i będą zawsze potrzebne. Jeżeli nie zacznie się myśleć o budowie mieszkań komunalnych już dziś, to za 10, może 15 lat, nie zostanie w zasobach majątkowych Gminy ani jedno takie mieszkanie. Uważam, że polityka mieszkaniowa w naszym mieście jest niewłaściwa, a dotychczasowe działania nie prowadzą do niczego dobrego.

Komentarze   

 
#10 Orfeusz 2011-03-19 12:24
To mi przypomina dyskuję polityków, wiem ale nie powiem bo już ktos tam dybie na moje pomysły :-) Brakuje mi tylko słów niech mi pan, pani nie przerywa
 
 
#9 Marton 2011-03-18 21:33
Dr. H.

Wiem, że ten serwis odwiedzają też urzędnicy po, co mam komuś fundować darmową informację. Nie mówię, że Ty jesteś urzędasem, ale po prostu takich info nie podaje się w publicznym serwisie.
Pfff...
Aż takim patriota lokalnym nie jestem.
 
 
#8 Dr H. 2011-03-18 16:30
Plagiat na pewno nie, oni skupili się na TBS-ach, ale dobrze że różne strony poruszają ten problem, bo może G. zda sobie sprawę, że problem braku mieszkań komunalnych we Wschowie istnieje.
 
 
#7 Janina Grzyb 2011-03-18 14:46
Oj,to muszę przeczytać.Biję się w piersi,ale nie zajrzałam na stronę SOS-u.Mam nadzieję,że nie wygląda to na plagiat.Ten temat interesował mnie od dawna i dlatego go poruszyłam.
 
 
#6 Dr H. 2011-03-18 14:31
Widzę, że poruszono na bezkresu temat o ile się nie mylę poruszany w gazetce Czopka.

Marton, poproszę o przykładowe budynki do adaptacji, bo jakoś nie widziałem.
 
 
#5 Marton 2011-03-17 20:54
Budowa nowych mieszkań wg mnie nie wchodzi w grę.
Przygotowanie takowych działek przekracza możliwości gminy.
A cały ten basen to chyba dobrze wiemy, że sfera marzeń nierealnych na obecne czasy.
Jednakże zgodzę się że we Wschowie nie brakuje lokali, które miasto mogło by zaadoptować przy niewielkim wkładzie finansowym jako mieszkania komunalne.
 
 
#4 Janina Grzyb 2011-03-17 20:35
Moje propozycje to po pierwsze,zamias t przymierzać się do np. budowy basenu, należy już natychmiast rozpocząć starania( teren ,uzbrojenie itd.)pod budowę chociaż jednego,niewiel kiego buynku z mieszkaniami komunalnymi.Po drugie zadabać o stan budynków,ktore są w zasobach gminy tzn.kapitalne remonty,a nie nazywać czegoś ,co jest naprawą lub interwencję(wal ący sie komin,spadające dachówki) remontem i działaniami na rzecz poprawy warunków życia mieszkańów.Poza tym,zakończyć inwestycje przy ul. Pocztowej,tam może powstać kilka mieszkań adaptując strych( zresztą były takie zamiary) .W poprzednim artykule podałam z jakich przepisow prawnych można korzystać,chcąc realizować taką inwestycję.Gdyb y mieszkania były sprzedawane ze zróżnicowaną bonifikatą, zależną od standardu mieszkania,to miasto zyskałoby pod względem finansowym.Wted y część funduszy tzw.własnych można by przeznaczyć na budowę nowych mieszkań.Zaznac zam,że mówiąc o mieszkaniach o wyższym standardzie, nie mam na myśli tych,w których najemcy sami ponieśli wysokie koszty,aby można było w nich godnie mieszkać.
 
 
#3 Marton 2011-03-17 19:56
To co Pani proponuje.
bo narzekać każdy potrafi.
 
 
#2 Janina Grzyb 2011-03-16 10:49
Niestety nie posiadam danych dotyczących poszczególnych miast,ale problem istnieje w większym lub mniejszym stopniu w całej Polce. Niedawno został opublikowany ,,Raport-Ubóstw o i Wykluczenia Społecznego w Polsce",który został opracowany przez naukowców,związ kowców i przedstawicieli ruchów społecznych( w ym także ruchy reprezentujące ludzi bezdomnych).W raporcie tym Piotr Olech wskazuje że,cyt,,w Polsce wykształciła się nieodpowiednia - z punktu widzenia interesu społecznego - struktura własności mieszkań".Ja,a także inni zauważają ten problem bez badań naukowych ,jedynie na podstawie obserwacji i rozmów z ludźmi,którzy borykają się z problemem braku mieszkania.Doda m,że w Rapocie Piotr Olech podaje takie dane,że tylko 10% mieszkań w Polsce to mieszkania komunalne,TBS-y i nalężące do zakładów pracy a większość mieszkań należy do spółdzielni lub jest własnością prywatną.Piotr Olech stwierdz cyt.,,Znacznie utrudnia to dostęp do mieszkania osobom o niskich i średnich dochodach"Jedna k w innych miastach buduje się mieszkania i te socjalne,i w TBS-ach ,pod wynajem i spółdzielcze a we Wschowie mamy przewagę budownictwa domów jednorodzinnych .
 
 
#1 dziklin 2011-03-16 10:05
"...łatwo zauważyć wielką dysproporcję między ilością osób zamieszkałych w mieszkaniach i budynkach własnościowych, a ilością tych, którzy zajmują lokale komunalne..."
A jak to jest w innych miastach? Jakie są standardy, progi bezpieczeństwa socjalnego?
 

Ostatnie komentarze

  • Rafaello diTravelfan
    Hej ! Jestem świeżo po lekturze Twojej barwnej relacji z imprezy Kolory pustynnych ...

    Czytaj więcej...

     
  • www.
    Nie do końca ze wszystkim się zgodzę, ale w gruncie rzeczy dobrze napisane i będę ...

    Czytaj więcej...

     
  • Krystyna
    Brawo Janeczko - są miejsca,gdzie rządzi przyroda, a nie pseudoturyści jakiejkolwiek ...

    Czytaj więcej...

     
  • anastazja
    świetnie autor opisuje swoje wojaże w lutym i ja lecę do Indii i trochę się ...

    Czytaj więcej...

     
  • http://www.
    Bardzo dobrze powiedziane, w wielu kwestiach się zgadzam.

    Czytaj więcej...

Gościmy

Odwiedza nas 35 gości oraz 0 użytkowników.