Lato, nawet w obywatelskiej publicystyce, rządzi się swoimi prawami. Naprawdę trudno poruszać tematy ważne i poważne, kiedy za oknem słońce. Nie można jednak obojętnie przejść obok tekstu naszego redakcyjnego kolegi Krzysztofa Owoca, zamieszczonego na jego blogu Frakcja Wyrzutowa, pt. Taniec. Tekst ten, zbudowany z sądowych dokumentów, stanowi swoistą ripostę na skandaliczną notkę ze strony CKiR „...nie każdy czerwony owoc jest owocem dojrzałym..”. Zejdźmy więc na chwilę ze słońca, zsiądźmy z rowerów i spójrzmy na, mimo lata, tętniące życie publiczne Wschowy.
Jak to było - owoce nie umieją tańczyć na drzewie … one tylko się trzęsą …?
Spróbujmy więc. Zatańczmy.
21.01.2010r. – ówczesnemu dyrektorowi OSiR Piotrowi Chałupce ktoś kradnie służbowy samochód spod domu.
23.01.2010r. – samochód służbowy Ośrodka Sportu i Rekreacji, po anonimowym telefonie, zostaje odnaleziony na parkingu podpoznańskiej restauracji.
A jak to się stało, że się odnalazł ?
Jest rok 2012. 18 kwietnia. Sąd Rejonowy we Wschowie Wydział II Karny. Rozprawa odbywa się jawnie w postępowaniu zwyczajnym. Co oznacza, że każdy obywatel może wejść na taką rozprawę i jej się przysłuchiwać.
Przedstawione poniżej fragmenty dokumentów uzyskałem za zgodą prezesa Sądu Rejonowego we Wschowie. Dane personalne oskarżonych są ukryte w związku z tym, że orzeczony wyrok nie jest prawomocny.
Jako świadek “melduje się” obecny dyrektor CKiR Piotr Chałupka, który zeznaje jako dysponent mienia publicznego, które zostało skradzione mu z przed miejsca zamieszkania.


Świadków przesłuchano po odebraniu przyrzeczenia.
*podkreślenia moje
Trwa przesłuchanie następnych świadków.

Czas płynie. Tocza się czynności procesowe.
01.06.2012r. – zapada wyrok. Wyrok nieprawomocny. Częścią każdego wyroku jest uzasadnienie. Zerknijmy na fragment, który wg mojej oceny potwierdza moje przypuszczenia, że po uprawomocnieniu się orzeczenia sądu, dyrektor CKiR Piotr Chałupka otrzyma zarzut składania fałszywych zeznań.
Sprawa powinna być jasna, albowiem jak mieliśmy szansę przeczytać powyżej sam pan Chałupka zeznaje:

Mam nadzieję, że sąd nie da wiary w tą nieumyślność.
Fragment uzasadnienia wyroku:
Oczywiście, że ktoś taki jak ja - najbardziej wytrwały mutant - zwiastun kłamstw i obłudy, do okropieństw fałszu i zła… może nie rozumieć faktu, że znakiem wysokiej moralności, etyki jest katastrofalna dbałość o powierzone mienie publiczne i w konsekwencji jego utrata. Następnie wręczanie za jego odzyskanie okupu przestępcom czy też składanie fałszywych zeznań. Symbolem honoru oczywiście jest również znak predysponujący do sprawowania stanowisk dyrektorskich w samorządzie, zasłanianie się podczas procesu zdrowiem i mówienie o zanikach pamięci.
I wszystko to pod okiem rządzącej w naszym mieście prawicy, której to “żołnierze” mają pełne usta wartości i zasad czy filozoficznych rozważań w stylu - wszyscy jesteśmy grzesznikami.
Jak to tam nasz dzielny anonim napisał na stonie Centrum Kultury i Rekreacji? Na szczęście są jeszcze tacy, którzy potrafią płakać! Na szczęście są jeszcze tacy, którzy nie wszystko wiedzą … na szczęście…
Święte słowa. Nic tylko usiąść i płakać.
Odwiedza nas 57 gości oraz 0 użytkowników.
Czytaj więcej...