Sprawy Miejskie

Sprawy Miejskie

Problemy ulicy

       Dobrzy biznesmeni mówią, że pieniądze, a redaktorzy, że tematy do artykułów leżą na ulicy. Po raz kolejny przekonuję się, że tematy do artykułów leżą na… ulicy Konopnickiej, którą kilka instytucji gminnych chce nazywać Konopnicką, tak jak Zieloną, Pocztową czy Czarną. 

        Pisałem już o lampach, przez dziesięciolecia czekających na pierwsze pomalowanie, teraz wypada wspomnieć o nich ponownie. W zasadzie o jednej, stojącej akurat przed moim domem. Od kilku miesięcy ta jedna, jedyna na całej ulicy nie świeci. Próbowałem temu zaradzić, wiedząc, że w takiej potrzebie należy zadzwonić do pana Mirosława Jóskowiaka w Urzędzie Miasta i Gminy. Jednak miałem pecha, bo tego dnia akurat odpowiedniego pana w pracy nie było. Połączono mnie z innym panem, który grzecznie przyjął zgłoszenie. Przyjął zgłoszenie i nic. A ja – przyznaję się ze skruchą – zachowałem się nieprofesjonalnie. Nie spytałem rozmówcy o nazwisko i nie zanotowałem daty zgłoszenia. Nie doczekawszy się żadnej reakcji, z pewną nieśmiałością wspomniałem o lampach funkcjonariuszom Straży Miejskiej, którzy odwiedzili mnie w innej sprawie. Widziałem, że funkcjonariusz podjął temat i od razu gdzieś dzwonił, ale po czasie okazało się, że i jego interwencja nie była skuteczna. Kiedy nawiązałem do tego wątku podczas przypadkowego spotkania pod ratuszem, z całą powagą powiedział, że śmiało mogę mu nadal przypominać. Dni mijały, co tam, miesiące nawet, a lampa nadal nie świeci. Nie świeci, ale do oświecenia pobudza. Oświeciła mnie świadomość, że bez mojego zaangażowanego udziału ani „energetyka”, ani stosowny urzędnik w gminie jeszcze długo tej usterki nie zauważą.

Komentarze   

 
#3 mieszkanka 2011-12-07 23:58
To jest właśnie podejście naszych władz do mieszkańców i ich potrzeb. Można mówić i pisać o jakimś problemie,wskaz ywać rozwiązania a i tak to zignorują.Jedyn y "ratunek" to w radnych.Przed ostatnią sesją pozamiatano ulicę Niepodległości na wyraźną prośbę ...radnego Fabiana Grzyba. Jak widać radnych jeszcze posłuchają.Zast anawiam się czy to czasem nie jest zamierzone działanie ze strony władz,aby pokazać opozycji gdzie jest jej miejsce.Może to wg zasady-niech się nie wtrącają do poważnych spraw a zujmują drobiazgami typu lampy,śmieci,kw iatki ,odrapane płotki itd itp.
 
 
#2 Andrzej 2011-12-04 16:40
Miałem rację pisząc, że "...bez mojego zaangażowanego udziału ani „energetyka”, ani stosowny urzędnik w gminie jeszcze długo tej usterki nie zauważą." Dopiero po interwencji radnego Piotra Buczka na sesji lampa świeci ponownie.
 
 
#1 jan 2011-11-07 14:59
Bez nerwów Panie Andrzeju. Lament Pan podnosisz z powodu jednej latarni przy utwardzonej ładnym asfaltem ulicy. I tak macie tam komfort w porównaniu z ulicą Zacisze gdzie nia ma kawałka utwardzonej drogi i ani jednej latarni (wyjątkiem okolice Kościoła i gimnazjum). Wieczorem lub w nocy to można sobie nogi powykręcać lub twarz odrapać chodząc po tych wertepetach, a i samochodem nie jest łatwiej, bo w niektórych dziurach możnaby koło z połową zawieszenia zostawić. Także Panie Andrzeju chwalcie co macie bo inni mają gorzej.
 

Ostatnie komentarze

  • Rafaello diTravelfan
    Hej ! Jestem świeżo po lekturze Twojej barwnej relacji z imprezy Kolory pustynnych ...

    Czytaj więcej...

     
  • www.
    Nie do końca ze wszystkim się zgodzę, ale w gruncie rzeczy dobrze napisane i będę ...

    Czytaj więcej...

     
  • Krystyna
    Brawo Janeczko - są miejsca,gdzie rządzi przyroda, a nie pseudoturyści jakiejkolwiek ...

    Czytaj więcej...

     
  • anastazja
    świetnie autor opisuje swoje wojaże w lutym i ja lecę do Indii i trochę się ...

    Czytaj więcej...

     
  • http://www.
    Bardzo dobrze powiedziane, w wielu kwestiach się zgadzam.

    Czytaj więcej...

Gościmy

Odwiedza nas 26 gości oraz 0 użytkowników.