Nie ukrywam, że z dużym sceptycyzmem przyjęłam decyzję Burmistrza dotyczącą przekształcenia Domu Kultury i OSiR-u w jedną, dużą jednostkę pod nazwą Centrum Kultury i Rekreacji. Dlaczego taka decyzja a nie inna, tego można tylko się domyślać. Przyjmuję, że stało się to głównie za sprawą ogólnej krytyki i niezadowolenia z działalności Domu Kultury. Gdyby to ode mnie zależało, podjęłabym zupełnie inne rozwiązanie.
Też radykalne, ale mniej kłopotliwe, nie tak zawiłe i ryzykowne. Zaznaczam, że decyzję podjął Burmistrz, bo sprawy kadrowe związane ze zwalnianiem i zatrudnianiem kierowników i dyrektorów w podległych jednostkach należą wyłącznie do jego praw i obowiązków. Radni miejscy poprzez głosowanie dali przyzwolenie na jej realizację, nie mieli jednak prawa do przygotowania alternatywnej uchwały. Decyzja została podjęta nieodwołalnie, utartym od lat zwyczajem, bez konsultacji społecznych. Mieszkańcy nie mieli i nie mają żadnego wpływu na podjęcie innych działań naprawczych funkcjonowania Domu Kultury. Chociaż nie zmienimy nic w tej sprawie, to mamy prawo nadal zastanawiać się czy podjęto słuszną decyzję. Jakie korzyści przyniesie nam mieszkańcom? Kto poniesie odpowiedzialność jeżeli nie jest trafna? Moim zdaniem naprawianie czegoś złego przez łączenie z dobrym nie daje żadnych pozytywnych efektów. To bardzo ryzykowne przedsięwzięcie i może przynieść wręcz odwrotne skutki. Prawda, że każda ważna decyzja ma w sobie coś z ryzyka i wymaga odwagi a stare porzekadło mówi, że do odważnych świat należy. Niemniej z podjęciem decyzji wiążą się też konsekwencje i odpowiedzialność. Mam na myśli odpowiedzialność nie tylko za wykonanie takich czynności jak zwolnienie pracowników, ogłoszenie konkursu i wyłonienie nowego dyrektora. Na osobach podejmujących decyzje powinna także spoczywać odpowiedzialność za efekty jakie ona przyniesie. Wymagania i oczekiwania, jakie mają zajść w wyniku zmian organizacyjnych dwóch podobnych a jednak odmiennych jednostkach zajmujących się sprawami kultury, sztuki, sportu i rekreacji są bardzo duże. Oczekuje się, że będzie lepiej, sprawniej i oszczędniej. Największe nadzieje pokłada się w nowym dyrektorze. To on ma zaryzykować, podtrzymywać i ulepszać dobrą działalność byłego OSiR-u i jednocześnie uzdrawiać i podnosić z kolan Dom Kultury. W moim przekonaniu jest to bardzo trudne zadanie. To wielka sztuka, aby nie popsuć jednego przy jednoczesnym naprawianiu innego. Do konkursu na stanowisko dyrektora nowej jednostki zgłosiło się aż 10 kandydatów, nie tylko ze Wschowy. Prawdę mówiąc, to dla mnie miłe zaskoczenie, że jest tylu chętnych i gotowych podjąć się pracy w takim Centrum Kultury i Rekreacji. Decydując się na przystąpienie do konkursu, każdy z kandydatów miał swoje powody, motywacje plany i wizje. Na dzień dzisiejszy nikt z nas nie zna odpowiedzi czy te plany, wizje, a nawet zapał wystarczą do dobrego zarządzania i prawidłowego funkcjonowania jednostki, na której spoczywają tak szerokie i odmienne zadania. Ja nie oczekuję po tych zmianach zbyt wiele, bo nie wierzę, że zostanie zachowana równowaga między działaniami w dziedzinie sportu a działaniami związanymi z kulturą i sztuką. Nie przekonuje mnie argument, że w Sławie dobrze funkcjonuje takie Centrum. Uważny obserwator może zauważyć, że tam w przeważającej mierze dominuje działalność kulturalno-turystyczna nad sportową. Prawdopodobnie wynika to z predyspozycji, zainteresowań i wykształcenia dyrektora. Ktokolwiek zostanie wybrany na stanowisko dyrektora musi posiadać nie tylko zapał i chęć do pracy, ale także umiejętności, zdolności i niemałą wiedzę w jaki sposób połączyć kulturę i sport, bez szkody dla jednej lub drugiej dziedziny. Inną sprawą jest sam konkurs. Mimo, że jasno określono warunki jakie musi spełniać kandydat na dyrektora, to nie jest takie pewne, że zostanie wybrany ten najlepszy. W skład powołanej siedmioosobowej komisji konkursowej weszło trzech pracowników Urzędu i czterech radnych. Przynajmniej trzech z nich to fachowcy od wychowania fizycznego i sportu. Zabrakło mi w tej komisji choć jednej osoby znającej się na sprawach kultury, przedstawiciela jakiegoś stowarzyszenia zajmującego się animacją kultury. A to, że w tej komisji znalazła się tylko jedna kobieta uważam za duży błąd. To kobiety są bardziej precyzyjne, spostrzegawcze, dociekliwe i nie gorzej od mężczyzn znają się na sporcie i kulturze. Nie wątpię, że członkowie komisji mają świadomość swojej roli, że od ich wyboru zależy komu zostanie powierzone stanowisko i obowiązki dyrektora nowej instytucji, powołanej decyzją Burmistrza. Niezależnie od tego co ja myślę na temat podjęcia takiej a nie innej decyzji, to życzyłabym sobie i mieszkańcom, żeby cały projekt pod nazwą Centrum Kultury i Rekreacji okazał się trafnym przedsięwzięciem. Wtedy nie tylko moje wątpliwości, ale też wielu innych mieszkańców zostaną rozwiane. Wtedy też nie tylko nowy dyrektor, ale i pan burmistrz, z czystym sumieniem i satysfakcją będzie mógł ogłosić, że osiągnął sukces. Nie zdziwię się, że wtedy takich ,,ojców sukcesu” znajdzie się więcej. Jednak co będzie jeżeli w takim molochu jak Centrum Kultury i Rekreacji zacznie zgrzytać a na temat działalności zaczną się znów dyskusje, jak uzdrowić, jak ponieść jakość, że nie o to chodziło mieszkańcom i pomysłodawcom? Wtedy może się okazać, że jedynym winnym nieudanego przedsięwzięcia będzie dyrektor i to on poniesie ewentualne konsekwencje. Może się okazać tak, jak ktoś mądrze powiedział, że: ,,wiele decyzji podpisywanych imiennie kończy się bezimienną plajtą”. Z tego też powodu uważam, że odpowiedzialność Burmistrza za podjęcie takiej decyzji nie powinna kończyć się z chwilą wyboru nowego dyrektora. Prawdą jest, że jeżeli decyzja okazałaby się nietrafna pan Burmistrz poniósł by tylko odpowiedzialność moralną i może po części polityczną. Osobiście oczekiwałabym wtedy jedynie trochę pokory i otwartego przyznania, że decyzja była błędem.
Odwiedza nas 34 gości oraz 0 użytkowników.
Komentarze
coś ciekawego znalazłem w sieci o firmie, która we Wschowie ostatnimi czasy zrobiła niezły zamęt
może droga redakcjo zrobicie z tego jakąś ciekawą notkę przesyłam link
http://www.rynek-kolejowy.pl/24880/Jutro_pociagi_powroca_do_Wielbarka.htm
a czy widzi Pan jakiekolwiek pozytywne inicjatywy kulturalne w naszym mieście? lubi Pan jakąkolwiek? docenia?
a strona bezkresu na pewno jest wnikliwie lustrowana przez urzędników i administracje UMiG, tak jak elka i zw...
No i tu się mylisz!!Strona bezkresu.pl jest NA PEWNO czytana,bo się na nią w różnych rozmowach powołują
Zgadza się trochę naciągane. Od taka wariacja na temat. Podobnie jak to że ktokolwiek z Ratusza analizuje ankiety na bezkresu.
Blisko 50% respondentów konkretnie chciało:
" Konieczna jest zmiana struktury DK " (a nie zmiana w DK)
Tak więc mamy zmianę struktury.
Stres o miejsce pracy przeżywają w tej chwili prawie wszyscy, więc nie przeceniał bym jego znaczenia. W zdrowym zakładzie pracy jego odrobina podnosi zaangażowanie w wykonywaniu obowiązków służbowych.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.