Piątkowe popołudnie to dla mnie najlepszy czas. Perspektywa wolnej soboty i jeszcze wolniejszej niedzieli nastraja mnie ze wszech miar optymistycznie. Tym razem miałem jednak lekkiego „stresa”, bo szarpały mną wątpliwości, którą z dwóch dobrych ofert na wieczór wybrać? Jedna to spotkanie z podróżnikiem po Azji, organizowane we Wschowie przez stowarzyszenie Twórcze Horyzonty, druga – występ kabaretu HRABI w Sławie. Po chwili wahania zrezygnowałem z poszerzania horyzontów i wybrałem się na kabaret.
Sala sławskiego gimnazjum wypełniona była po brzegi, co świadczy, że imprezy Sławskiego Centrum Kultury i Wypoczynku nie trafiają w pustkę. Przeważała młodzież, ale i starsze roczniki były dobrze reprezentowane. Artyści, wszystkim chyba dobrze już znani z telewizji, pokazali się z dobrej strony. Bazując na uniwersalnej tematyce, spójnej z intencją organizatorów (8 Marca), „pojechali” na relacjach damsko – męskich. A to przecież temat, który wszystkich dotyczy.
Podobał się więc publiczności nad wyraz, o czym świadczyły salwy śmiechu, wybuchające raz po raz. Kabaret HRABI, scalający w jednym zespole czworo artystów, którzy mieli już za sobą przeszłość w innych kabaretach, wystąpił w Sławie w składzie; Joanna Kołaczkowska – Lola, Darek Kamys – Kamol, Łukasz Pietsch – Lopez i Tomasz Majer – Bajer.
To nie bajer, że koncert był za darmo, a wspominam o tym, bo za bilet na występ porównywalnej grupy pod nazwą Ani Mru Mru we Wschowie trzeba, będzie zapłacić 40 złotych. Dom Kultury zaprasza na 28 marca br., a ja zapraszam dyrektora Sławskiego Centrum Kultury i Wypoczynku Piotra Kokorniaka do rozmowy pod tytułem Jak Pan to robi? Wywiad na stronie bezkresu już wkrótce.
Odwiedza nas 47 gości oraz 0 użytkowników.
Komentarze
Cytuję Renata:
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.