Nie zawsze moje myśli kierowane w stronę dziennikarzy portalu zw.pl uznać można było za pełne sympatii, ciepła i zrozumienia. Szczególnie, gdy forsowali teorie o moim kandydowaniu w wyborach na burmistrza. Jednak to czasy zamierzchłe, królewskie rzec by można, posługując się językiem bardzo modnym we Wschowie od pewnego czasu. Wszak wszyscy mieszkańcy mogli przez pewien czas poczuć się co najmniej jak paziowie słysząc, że oto odbywa się Królewski Festiwal Muzyki na Zamku Królewskim we Wschowie w Sali Rycerskiej. Rozumiem jednak, że skoro próba nadania Wschowie bardziej robotniczego charakteru poprzez lokalizację jakiegokolwiek większego zakładu przemysłowego spaliła na panewce, to kierunek na Królewskość jest szansą dla tego miasta.
Wróćmy jednak do wspomnianych dziennikarzy zw.pl, póki co wschowskiego jeszcze, a nie królewskiego portalu. Otóż ostatni odcinek Subiektywnego Przeglądu Prasy okazał się poniekąd nieszczęśliwy. Nieszczęśliwy dla 1/4 obrazu (od dołu ekranu) zasłoniętej teraz przez czarny pasek. Nie wiem co kierowało tymi dziennikarzami, jakaż słabość, chwilowe zwątpienie czy inne zaćmienie zdrowego młodego umysłu spowodowało umieszczenie w tej części ekranu, na redakcyjnym stole, rzeczy tak haniebnej jak napój energetyczny DEMON. Mało tego, napój ten nie tylko leżał w tym miejscu, lecz został przez owych dziennikarzy otwarty i spożywany publicznie.
Na szczęście są we Wschowie ludzie, którzy walczyć ze złem się nie boją. Błyskawicznie za pomocą czarnego paska rozwiązano sprawę: „Wydawca portalu zw.pl zdecydował o usunięciu z materiału wizerunku produktu, z uwagi na to, iż promocja nazwy i symboli w nim zawartych godzi w uczucia religijne”. Będzie w błędzie ktoś, kto zakrzyknie w tej chwili: ciemnogród, takie rzeczy to tylko we Wschowie są możliwe! Nieprawda. Krucjata przeciwko złu, które napój ten reprezentuje, ma zasięg ogólnopolski. Na łamach „Rzeczpospolitej” ksiądz demonolog Aleksander Posacki z KUL stwierdził iż „Kampania reklamowa produktu to promocja zła i zguby ludzkich dusz. Kampania Demona ma realne konsekwencje. To zapraszanie złych duchów do naszego życia”.
Wydawca portalu zw.pl postanowił zło wyciąć z całą tkanką, nie wiadomo czy już zarażoną, ale ryzykować przecież nie warto. Dlatego postanowił zamieścić kolejny wpis: „Wszystkich gorąco przepraszamy. Jakież było nasze zaskoczenie kiedy odkryliśmy, iż firma która wprowadziła na rynek ten produkt jest również właścicielem (producentem?) 10 doskonale rozpoznawalnych marek cieszących się zaufaniem polskich konsumentów: Łowicz, Fortuna (Karotka), Garden, Pysio, Tarczyn, Krakus, DrWitt, Kotlin i Włocławek. Warto o tym pamiętać wybierając te produkty”. Popieram to stwierdzenie w całej rozciągłości. Nigdy nie wiadomo, czy taki Pysio nie powstaje w jednym zakładzie, czy nie schodzi z jednej taśmy produkcyjnej z Demonem. Nie warto ryzykować.
Na koniec pozwolę sobie na jeszcze jedne przemyślenie. Czy czarny pasek wystarczy? Wszak rano w pierwszym programie PR słyszałem, iż w dzisiejszych czasach przesiąkniętych ezoteryką, satanizmem, okultyzmem, spirytyzmem, modą na amulety i talizmany nie powinno lekceważyć się żadnych objawów. Było także o tym, że w Polsce ogromnie wzrosła liczba księży egzorcystów, znajdują się teraz w każdej Diecezji, a więc także w Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Może warto zadzwonić po pomoc, kto bowiem zagwarantuje, że spożycie przez dziennikarzy zw.pl tego napoju nie odcisnęło już piętna na ich duszach? Boję się także o właściciela portalu, który tak dzielnie walczy w imię sprawiedliwości. Krucjatę taką należy toczyć rozsądnie, bowiem ”kiedy patrzysz w otchłań, ona także patrzy w ciebie”. Rozsądnie więc z czasem ekspozycji.
Ogólnie sytuacja nie jest najlepsza, gdy wyobrażę sobie, że wschowski nastolatek może wybrać się na dyskotekę do leszczyńskiego „X-demona”, słuchając po drodze piosenki „Road to Hell” Chrisa Rea, popijając napój DEMON, a po powrocie z dyskoteki dnia następnego zagra jeszcze w grę „DIABLO III”, kupioną we wschowskim sklepie (wydaje mi się, że w jednym ze sklepów tę grę widziałem). Mając to na uwadze, rodzi się pytanie – w jakich czasach żyjemy?
Na dodatek szykuje się odsłonięcie pomnika Diany we Wschowie. Pomnik pogańskiej bogini? Kto na to pozwolił, kto wspierał? Podobno sam pan burmistrz. Czy zdawał sobie sprawę, że Diana w mitologii rzymskiej to bogini łowów, przyrody (świata roślinnego i zwierzęcego, gór, lasów, gajów, źródeł leczniczych), płodności, Księżyca (lub światła księżycowego)? Co gorsze, pierwotnie była italską boginią wszelkiego życia na ziemi. Pogańska bogini życia na ziemi stanie we Wschowie. Ja zamierzam protestować. Dziś myśliwi chcą Dianę, a jutro może Dziewannę – słowiańską boginię myśliwych. A św. Huberta nie łaska? Nie wystarcza myśliwym? Oj, niedobrze się w naszym grodzie dzieje.
Odwiedza nas 28 gości oraz 0 użytkowników.
Komentarze
Pomnika, wg. doktryny katolickiej nie można poświęcić, można pobłogosławić.
Powinno być:Gdy rozum śpi, budzą się demony!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gdy_rozum_%C5%9Bpi,_budz%C4%85_si%C4%99_demony
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.