Do korzystających z Internetu przystałem jakieś 10 lat temu. Do entuzjastów kilka lat później. Już dosyć wcześnie zacząłem traktować go użytkowo, gdyż był mi bardzo pomocny w zainteresowaniach genealogią. Z czasem przekonałem się, że nie wszyscy myślą o Internecie tak jak ja. Są ludzie, którzy próbują obyć się bez tej nowości. Zauważyłem, że nie zawsze jest to związane z wiekiem. Znam przecież kilka osób starszych ode mnie, które weszły w to jak w dym i świetnie w Internecie się odnalazły.
Przykładem wschowskim może być nieżyjący już Wojciech Górski, który szybko zaczął brylować na forach internetowych radia Zachód. Mając 70 lat wielokrotnie wypowiadał się tam, będąc aktywnym uczestnikiem ważnych dyskusji. W ten sposób ratował honor Wschowy wobec słuchaczy zielonogórskiego radia Zachód. Innym przykładem jest dla mnie Joanna Januszczak z Gdańska, która napisała do mnie jako do przyjaciela wspólnego znajomego z USA. W obszernym mailu opisała swoje zainteresowania, w których ważne miejsce miał Internet, gdyż było to dla niej narzędzie komunikacji i pozyskiwania informacji. Dopiero przy końcu maila pojawiła się skromna wzmianka „mam 86 lat”.
Dziś więc jestem już bardzo mocno przekonany, że Internet jest również dla ludzi starszych, ba, nawet bardziej dla nich niż młodych. Młodzi są bardziej mobilni i mają więcej energii do przemieszczania się. Latem minionego roku przekonałem się, że ten mój pogląd został ubrany w poważny program społeczny. Stowarzyszenie Miasta w Internecie po wykonaniu szeregu badań i sondaży stwierdziło, że przyczyna rezygnacji z korzystania z Internetu jest w głowach ludzi a nie w braku możliwości technicznych. Aby do tych „głów” dotrzeć, opracowano program Latarników. Polegał on na tym, że w każdej gminie znajdzie się co najmniej jednego Latarnika czyli osobę, która będzie propagowała korzystanie ze zdobyczy elektroniki (Internet, komputery, komórki, aparaty cyfrowe itp.) w grupie wiekowej 50+. Program ten firmowany jest przez dwie instytucje: Stowarzyszenie Miasta w Internecie oraz Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Latem 2012 r. zgłosiłem się jako kandydat, a po przeszkoleniu otrzymałem certyfikat Latarnika. Wkrótce zamierzam podjąć działania w środowisku wschowskim. Z grubsza ma to polegać na oswajaniu z komputerem osób chętnych do nowych wyzwań. Nie będzie to jednak kurs komputerowy, a raczej giełda pomysłów do wykorzystania komputera dla określonej osoby. Jeden może skorzystać z pomocy w „sprowadzeniu” zdjęcia z aparatu cyfrowego do komputera, inny nauczy się rozmawiać za darmo z kuzynem za oceanem, jeszcze inny będzie ćwiczył przelewy bankowe przez Internet.
Bazą dla tych działań ma być Miejska Biblioteka Publiczna we Wschowie, w nowej siedzibie wyposażona w 6 stanowisk komputerowych. Zajęcia będą prowadzone w 3-4 osobowych grupach, dobieranych głównie spośród uczestników Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz Związku Emerytów i Rencistów.
Dobrą wiadomością jest fakt, że działania latarnicze we Wschowie popierane są przez władze samorządowe. Zabiegał o to wojewoda lubuski Marcin Jabłoński, który do Latarników i włodarzy miast przemawiał podczas konferencji, zorganizowanej w Gorzowie Wlkp. 24 listopada 2012 r. Wschowski samorząd reprezentował na konferencji naczelnik wydziału spraw społecznych Wojciech Kuryłło.
Odwiedza nas 70 gości oraz 0 użytkowników.
Komentarze
a na serio, to muszę przyznać że to naprawdę ciekawa inicjatywa jest, i coś czuję że moi dziadkowie na ten przykład chętnie by w takim projekcie uczestniczyli. Proszę informować gdy będzie wiadomo, że taki 'kurs' rusza ; )
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.