Czas szybko mija i ledwo skończyły się jedne wybory a już blisko do następnych. Za cztery miesiące będziemy wybierali swoich przedstawicieli do parlamentu. Zapewne w naszym mieście najbliższe wybory nie będą wzbudzały takich emocji, jak te samorządowe. Niemniej będą równie ważne, przynajmniej dla tych, którym nie jest obojętne kto będzie przez najbliższe lata zasiadał w Sejmie, Senacie, a co za tym idzie w rządzie. Media już spekulują, podają nazwiska kandydatów (jeżeli nie wszystkie, to przynajmniej te z pierwszych miejsc list), prognozują, podpierając się różnymi sondażami, zastanawiają się kto z kim utworzy koalicję, śledzą polityków i próbują wytłumaczyć nam dlaczego ten i ów zmienił nagle poglądy i partię, z którą pójdzie do wyborów. Chociaż żadna partia nie ogłosiła jeszcze oficjalnej kampanii wyborczej, to jednak można już zauważyć pewne jej oznaki nawet w naszym mieście.
W ubiegły czwartek (15 czerwca), tak jakoś po cichu, bez rozgłosu, niemal niezauważalnie przebywali we Wschowie eurodeputowany prof. Bogusław Liberadzki i poseł SLD Bogusław Wontor. W atmosferze rodzinnego pikniku parlamentarzyści spotkali się z członkami i sympatykami wschowskiego koła SLD. Spotkanie było zainicjowane przez posła Wontora, który będzie ubiegał się ponownie o mandat posła z tzw. jedynką na lubuskiej liście SLD. Chociaż nie było to oficjalne otwarcie kampanii wyborczej, to jednak sprawy, jakie zostały poruszone należy uznać za konsultacje i ustalenia przygotowujące zasadniczą kampanię. Ze względu na obecność uznanego za najbardziej pracowitego, skutecznego a jednocześnie skromnego europosła Bogusława Liberadzkiego osobiście żałuję, że nie było to oficjalne spotkanie. Chętnie posłuchałabym wypowiedzi europosła na temat roli jaką może i powinna spełnić Polska w czasie pełnienia prezydencji.
Równie niespodziewanie dla mnie pojawił się (21 czerwca) w naszym mieście jeden z bardziej znanych i rozpoznawalnych posłów PSL pan Józef Zych. Była to konferencja prasowa zorganizowana przez asystentkę posła panią Urszulę Chudak. Głównym powodem spotkania była promocja książki napisanej przez posła Józefa Zycha, zatytułowana ,,13 błogosławieństw”, w której to zamieścił wspomnienia ze spotkań służbowych i prywatnych z Janem Pawłem II. Trudno jednak nie określić takiego spotkania jako początku kampanii wyborczej, choćby tej nieoficjalnej. Co prawda pan poseł Józef Zych nie będzie tzw. jedynką na liście, bo to miejsce zarezerwowano dla minister w obecnym rządzie pani Jolanty Fedak. Jednak nie sądzę, że może to mieć większe znaczenie na wynik wyborczy pana Józefa Zycha. Moim zdaniem pan poseł tak naprawdę nie musiałby prowadzić kampanii. Jest ważną postacią w PSL, szanowanym człowiekiem i posłem. Ma wielu wiernych, stałych wyborców, bo w Sejmie zasiada niezmienne od 1989 roku.
Przyznaję się do ogromnego błędu. Nie uczestniczyłam osobiście w spotkaniach z parlamentarzystami przebywającymi w ostatnich dniach w naszym mieście. Były zbyt mało rozpropagowane. Dlatego też uważam, że był to tylko wstęp do kampanii wyborczej.
Kto następny, ubiegający się ponownie o mandat posła z naszego okręgu, oprócz Bogusława Wontora i Józefa Zycha, pojawi się w naszym mieście, tego jeszcze nie wiemy. Na pewno nie zostaniemy pominięci ani przez tych, którzy ponownie wystartują w wyborach, ani przez tych, którzy spróbują swoich sił i możliwości po raz pierwszy.
Ordynacja wyborcza przypisała nas do okręgu nr 8 i już na pewno wiadomo, że ponownie o mandat posłów z tego okręgu będą ubiegać się m.in. posłowie związani z naszym miastem: są to Marek Ast i Elżbieta Rafalska z PiS a także z listy PO Klaudiusz Balcerzak ze Sławy. Poza tym możemy się spodziewać, że odwiedzą nas Janusz Kochanowski z SLD, Władysław Dajczak i Jerzy Materna, obaj z PiS-u oraz silna grupa reprezentantów PO w osobach: Bogdan Bojko, Bożenna Bukiewicz, Henryk Maciej Woźniak, Witold Pahl, Bożena Sławiak, Stanisław Iwan i nie kto inny, jak mieszkaniec Łodzi - Stefan Niesiołowski.
Odwiedza nas 83 gości oraz 0 użytkowników.
Komentarze
W imprezie uczestniczyli także obecni posłowie.Pan Marek Ast zapewne w charakterze mieszkańca i gospodarza igościł klubowego kolegę poseła Dziedziczaka.
Zarząd wojewódzki PSL wyznaczył zresztą marszałkowi trzecie miejsce na liście i jak wynika z komentarzy - PSL widziałby Zycha w Senacie.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.