Recenzje

Recenzje

A w sobotnią noc

Blues w sobotnią noc

Spotkanie z Lechem Niedźwiedzińskim i zespołem Blues & Funky Fun w Zamku, stało się dla obecnych przyjemnym zakończeniem minionego tygodnia. Świetnie sprawdziła się forma stworzona przez organizatorów, polegająca na klubowej atmosferze, która podkreśliła bluesowy charakter muzyki.

Brzmi ona bowiem najlepiej gdy można przy jej słuchaniu sączyć co nieco bezalkoholowego. Koncert składał się z dwóch części i mimo tego że trwał ponad 2 godziny, jego koniec nadszedł niespodziewanie szybko. Miałem wrażenie, że zespół potrzebował kilku kawałków na początku, żeby poczuć bluesa, ale po zakończeniu przerwy (dla większej werwy) zarówno muzycy jak i większość sali została już całkowicie rozkołysana. Wybrany repertuar i jego wykonanie bez zastrzeżeń pasuje do lidera, który od kilkudziesięciu lat  żyje muzyką (na dowód zdjęcie z 1975 r) i jest animatorem bluesa.
Polskie teksty piosenek spełniały z definicji założenia jakie u tkwią u źródeł tej muzyki. (Tematyka bluesa częstokroć skupia się wokół realistycznie ujętych relacji damsko-męskich: miłość, zazdrość, wierność, samotność. Niejednokrotnie poruszane są wątki podróży, pracy zarobkowej, wolności – Wikipedia) Świetnie, że zostały przez lidera wyśpiewane w taki sposób, że nie było problemów z ich odbiorem. Przekaz nie był więc zbyt głęboki w treści, ale stanowił kompletną całość co złożyło się na przyjemny i lekki odbiór.

Przy okazji tego koncertu mieliśmy do czynienia chyba z pierwszą współpracą dwóch podmiotów – Fabryki Kultury i Portalu zw.pl. Ogólnie będąc zwolennikiem łączenia sił w walce o lepszą przyszłość  ;) głośno chcę przyklasnąć tego typu praktyce i namawiam na więcej ! Mam nadzieję że to dopiero początek współpracy.

Komentarze   

 
#1 tomasz 2011-03-01 09:23
mnie bardzo podobał się występ Tomka Nowickiego (harmonijka). nie dlatego, że czuję irracjonalną więź z facetami przy kości i bez grzywki, ale czułem bliskość w jego postawie, jaką przyjął na scenie: stał z boku, niepozorny, minimalistyczny w ruchu scenicznym, speszony światłami jupiterów, ale jak przyłożył harmonijkę po ust i zagrał...ciarki po plecach
 

Ostatnie komentarze

  • Rafaello diTravelfan
    Hej ! Jestem świeżo po lekturze Twojej barwnej relacji z imprezy Kolory pustynnych ...

    Czytaj więcej...

     
  • www.
    Nie do końca ze wszystkim się zgodzę, ale w gruncie rzeczy dobrze napisane i będę ...

    Czytaj więcej...

     
  • Krystyna
    Brawo Janeczko - są miejsca,gdzie rządzi przyroda, a nie pseudoturyści jakiejkolwiek ...

    Czytaj więcej...

     
  • anastazja
    świetnie autor opisuje swoje wojaże w lutym i ja lecę do Indii i trochę się ...

    Czytaj więcej...

     
  • http://www.
    Bardzo dobrze powiedziane, w wielu kwestiach się zgadzam.

    Czytaj więcej...

Gościmy

Odwiedza nas 42 gości oraz 0 użytkowników.